TPN ogłosił przetarg na wóz wspomagany elektrycznie

Szymon ZiobrowskiPod koniec ubiegłego tygodnia TPN ogłosił przetarg na wykonanie prototypu pojazdu zaprzęgowego, który będzie wspomagany elektrycznie. Wóz taki ma być zaprzęgany w konie i kursować na obecnym odcinku pomiędzy Palenicą Białczańską a Morskim Okiem. Zgodnie z wymaganiami, silnik zamontowany pod wozem powinien działać automatycznie i niwelować obciążenie jakie ponoszą konie na drodze do Morskiego Oka. Wóz taki powinien być utrzymany w obecnej stylistyce i nie powinien się zasadniczo różnić od tych, które teraz (tzn w sezonie) pracują na tej trasie. Według informacji jakie przekazał TPN, prototyp nowego wozu powinien powstać przed sezonem letnim, by podczas sezonu można było spokojnie go testować. Zasadniczą kwestią, która budzi spore kontrowersje jest przypuszczalna cena takiego prototypowego wozu - oscyluje ona wokół 200 tysięcy złotych. Rozmowy na temat pokrycia kosztów, czyli kto sfinansuje zakup lub kto będzie partycypował w kosztach, jeszcze trwają.

 

Słowem komentarza

W przeciwieństwie do sporej części środowiska, jesteśmy za utrzymaniem fiakrów i wozów jako elementu tradycji góralskiej i można by powiedzieć atrakcji turystycznej. Wiele razy słychać, że góry nie są dla wszystkich i jeśli ktoś nie może po nich chodzić to zawsze może wjechać na Gubałówkę. Zgadzam się z tym, jednak z uwagi na fakt, że wozy jeżdżą do Morskiego Oka od kilkudziesięciu lat, warto to zachować i dalej pielęgnować ten element folkloru czy tradycji. Oczywiście zgadzam się, że konie nie mogą być zamęczane i należy rozsądnie dawkować im ciężar pracy. Warto tutaj zaznaczyć, że używane konie są przystosowane do ciężkiej pracy i jeśli spędzą życie bez wysiłku, będzie to dużo gorsze rozwiązanie dla nich, niż jak pracują w normalnych warunkach. To jest tak samo jak krowa daje mleko i trzeba ją codziennie doić, czy pewne rasy psów są przystosowane do ciągnięcia sań.

Wracając jednak do tematu zakupu wozów. TPN jako podmiot utrzymywany w ramach budżetu państwa nie powinien partycypować w żadnym procencie w zakupie wozów, podobnie jak powiat czy gmina. Przypomnijmy, że wozy i fiakrzy tworzą prywatne przedsiębiorstwa i czerpią z tego spore zyski (wystarczające, by spokojnie utrzymać całe gospodarstwo domowe). Dlatego sfinansowanie prototypu jak i potem zakupu wozów powinno zostać zrealizowane ze środków prywatnych. Oczywiście z uwagi na wysoki koszt takiego rozwiązania, podmioty "państwowe" mogą pomóc i być swego rodzaju żyrantem, gwarantem spłaty kredytów lub wręcz pożyczkodawcą, np TPN czy inny podmiot udziela z dotacji centralnej pożyczki na zakup wozów, podnosząc jednocześnie opłatę roczną o 10-20 tysięcy (co będzie stanowiło ratę spłaty pożyczki). Nie zmienia to faktu, że zakup takich wozów z innych środków niż tylko prywatne będzie sporym nietaktem.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież













Strona www.gorskapasja.pl korzysta z plików cookies. Pliki cookies pomagają w lepszym działaniu serwisu, mogą być wykorzystywane przez nas serwis w celach statystycznych i reklamowych, aby serwis był dostosowany do potrzeb użytkowników. Stosować je mogą również współpracujące z nami firmy i reklamodawcy. Pliki cookies możesz wyłączyć w opcjach Twojej przeglądarki. Brak wyłączenia oznacza akceptacje cookies.

  Akceptuję politykę cookies na tej stronie.
EU Cookie Directive Module Information